„Nie płacz już, kochanie, to już koniec” – mruknęła Elise, głaszcząc mokrą buzię nieznajomego chłopca. „Jak masz na imię, proszę pani?” Nino, dwunastoletni chłopiec, drżący w deszczu.
Nazywał się Nino . Trząsł się, ale uspokoił się na dźwięk cichego, uważnego głosu, idealnie na jego poziomie. Elise wyjęła z torebki małą torebkę empanad, nie do końca ciepłych, ale starannie przygotowanych. „Powiesz mi, czy ci smakują”. Nieśmiały uśmiech przeciął mokrą twarz Nino, niczym uporczywy promień słońca. Kilka metrów dalej, za przyciemnianą szybą, mężczyzna obserwował scenę głęboko … Read more