Noc, w której myślałam, że mi się oświadczy… Zamiast tego zrobił żart, więc odwzajemniłam się.

Kiedy utrata mężczyzny przypomina odzyskanie siebie

Większość gości wkrótce wyszła, ale jeden z przyjaciół Ryana został. Podał mi drinka i powiedział cicho: „Zasługiwałeś na coś lepszego”.

Miał rację.

Tej nocy nie dostałam oświadczyn.
Nie dostałam pierścionka.

Ale dostałem coś o wiele cenniejszego — jasność.

Miłość nie powinna sprawiać, że czujesz się mały.
Żarty nie są niewinne, gdy ignorują twój ból.
A wybór siebie to czasem najodważniejsze zobowiązanie ze wszystkich.

Ryan nigdy mi się nie oświadczył.

Ale w końcu powiedziałam  „tak” — sobie.

I nigdy tego nie żałowałem.