Słodkie i lepkie kandyzowane kawałki kiełbasy

Jeśli kiedykolwiek byłeś na rodzinnym spotkaniu, imprezie z okazji meczu lub przyjęciu z jedzeniem, prawdopodobnie zauważyłeś wolnowar, który cicho bulgotał w kącie, wypełniony czymś ciepłym, lepkim i absolutnie nieodpartym. Dla mnie takim daniem były zazwyczaj kandyzowane kawałki kiełbasy – wędzone plasterki kiełbasy w lśniącej, słodko-pikantnej glazurze, która otula każdy kawałek. To nie są zwykłe przystawki; to przekąska, która sprawia, że ​​wszyscy krążą przy stole z jedzeniem długo po tym, jak obiecali: „Jeszcze tylko jedną”.

Po raz pierwszy natknęłam się na ten przepis lata temu, kiedy w ostatniej chwili potrzebowałam szybkiej świątecznej przekąski. Z kiełbasą w lodówce i kilkoma podstawowymi składnikami ze spiżarni – brązowym cukrem, ketchupem i musztardą – spontanicznie coś zmontowałam. Rezultat był tak pyszny, że od razu go zapisałam i od tamtej pory jest to ulubiony przepis wszystkich. Co czyni go tak wyjątkowym? Krótka lista składników, proste przygotowanie i smak, który smakuje o wiele lepiej niż wysiłek włożony w przygotowanie.

Te kandyzowane kawałki kiełbasy idealnie nadają się na przyjęcia. Możesz je przygotować wcześniej, podgrzać w wolnowarze i podać z wykałaczkami, aby łatwo je było przekąsić. Łatwo je też modyfikować – dodaj więcej słodyczy, szczyptę pikantności lub nutę wędzoności, dopasowując do gustów gości. A jeśli szukasz niedrogiej przekąski, która nakarmi grupę, ta propozycja nigdy Cię nie zawiedzie.

Od świątecznych uczt, przez imprezy z okazji Super Bowl, po przytulne wieczory filmowe w domu, te przekąski zasługują na stałe miejsce w Twoim menu.