Dwa kraje ogłaszają zakaz podróży dla obywateli USA, powołując się na zasadę wzajemności po wprowadzeniu nowych amerykańskich ograniczeń, co wywołuje napięcia dyplomatyczne i rodzi pytania dla podróżnych, przedsiębiorstw i relacji globalnych, podczas gdy rządy sygnalizują odwet polityczny, zmiany wizowe, kontrole graniczne i niepewne harmonogramy wpływające na turystykę, współpracę w zakresie bezpieczeństwa i międzynarodową mobilność na całym świecie w obliczu zmieniających się sojuszy, protestów i negocjacji

Od czasu powrotu na urząd prezydenta Donald Trump ponownie uczynił kontrolę imigracji i egzekwowanie przepisów granicznych centralnym punktem programu swojej administracji. Na początku tego miesiąca rząd USA ogłosił znaczne rozszerzenie ograniczeń w podróżowaniu, dodając kraje do rosnącej listy państw objętych całkowitym lub częściowym zakazem wjazdu. Zważywszy na fakt, że dotyczy to 39 krajów, jest to jeden z najszerszych reżimów ograniczeń w podróżowaniu w najnowszej historii Stanów Zjednoczonych. Biały Dom postrzega tę politykę jako środek bezpieczeństwa narodowego, mający na celu zapewnienie, że podróżni nie będą stanowić zagrożenia, podczas gdy zwolennicy twierdzą, że wywiera ona presję na rządy innych państw, aby wzmocniły kontrole graniczne. Krytycy ostrzegają przed napięciami dyplomatycznymi, zakłóceniami gospodarczymi i zbiorowym karaniem cywilów.

Całkowite zakazy podróży dotyczą obecnie takich krajów jak Afganistan, Birma, Czad, Kongo, Erytrea, Haiti, Iran, Libia, Somalia, Sudan, Jemen i Syria. Obywatele tych krajów podlegają całkowitemu zawieszeniu wiz z nielicznymi wyjątkami. Częściowe zakazy dotyczą krajów takich jak Angola, Nigeria, Tanzania i Zambia, ograniczając niektóre kategorie wiz. Przedstawiciele władz twierdzą, że środki te są odpowiedzią na niedociągnięcia w zakresie bezpieczeństwa dokumentów, udostępniania informacji i zgodności ze standardami amerykańskimi. Jednak rządy i organizacje pozarządowe krytykują brak przejrzystości w procesie oceny krajów.